Być albo nie być psychoterapeutą?

Jeśli możesz nie być psychoterapeutą – nie bądź nim. To wymagająca i wyczerpująca praca. Ale jeśli czujesz, że musisz nią być, wtedy musisz stać się wysoko wykwalifikowanym specjalistą i poważnie przepracować swoje traumy, aby Twoja osobowość była zdrowa! Te dwa aspekty są równie ważne.

Moim zdaniem najpierw należy przepracować swoją osobowość i podstawowe traumy z dzieciństwa w terapii indywidualnej. Dopiero potem, jeśli nadal tego jeszcze będziesz chcieć, możesz zostać psychoterapeutą.

Często obserwuję odwrotną kolejność. Do czego to prowadzi? Do tego że:

  • Własne traumy uniemożliwiają nam planową naukę i spokojne opanowanie metod terapeutycznych. Podczas wykładów lub ćwiczeń „wpadamy” w traumy. Skupiamy się na własnych przeżyciach zamiast na nauce. Taki student nie wykonuje zadań domowych, nie kończy procesów, nie trenuje umiejętności, a zamiast tego chce jak najszybciej zacząć pracę z klientami.
  • Pragnienie „pomagania ludziom” często nie wywodzi się z naszej dojrzałej części, ale ze straumatyzowanej dziecięcej, która nie potrafi zadbać o siebie, ale ma przyzwyczajenie poświęcać się dla innych.
  • Słyszymy w historii klienta tylko to, co uruchamia nasze własne traumatyczne doświadczenia, co wywołuje u nas emocjonalny odzew. W rezultacie prowadzimy terapię emocjonalnie, a nie logicznie, skupiając się na tym, co interesuje nas, a nie na rozwiązaniu problemu klienta.
  • Dopóki nie przepracujemy swoich traum, nie jesteśmy dojrzali, dlatego nie pomożemy klientowi stać się dojrzałym.

Z mojego 30-letniego doświadczenia jako klienta, terapeuty i nauczyciela, uważam, że ważne jest, aby wchodzić w ten zawód stopniowo. Dlatego trzeba

  1. Przepracować w terapii indywidualnej przynajmniej podstawowe traumy z dzieciństwa, które emocjonalnie angażują i mogą prowokować kontrprzeniesienie przed rozpoczęciem pracy, a najlepiej przed rozpoczęciem nauki.
  2. Znaleźć metodę, która jest Ci bliska pod względem koncepcji i skuteczności i uczuć się od najlepszego w tej dziedzinie profesjonalisty, na którego możesz sobie pozwolić.
  3. Kontynuować terapię indywidualną, dopóki nie zredukujesz kontrprzeniesień do minimum (mogą się one zdarzać bardzo rzadko, ale potrafisz je śledzić i natychmiast eliminować).
  4. Uczyć się i/lub trenować umiejętności w wybranej metodzie do momentu, aż problemy Twoich klientów nie będą powracać.

Po jakich cechach rozpoznamy, że nasza osobowość jest już wystarczająco zdrowa i nie skrzywdzimy klienta:

  • Bezwarunkowa akceptacja człowieka takim, jaki jest, z całym jego doświadczeniem.
  • Wysoki poziom inteligencji emocjonalnej: umiejętność rozumienia własnych i cudzych uczuć oraz przyczyn ich zachowania, bezpieczne wyrażanie emocji, planowanie relacji.
  • Zdolność do logicznego i strategicznego myślenia w połączeniu z umiejętnością słuchania i słyszenia, umiejętnością wyodrębniania sedna problemu z zagmatwanych historii.
  • Umiejętność słuchania „pusta głową” i słyszenia bez z góry założonej diagnozy oraz wyodrębniania sedna problemu
  • Umiejętność zadawania pytań, które pomagają klientowi pogłębić refleksję nad problemem i ułatwiają terapeucie jego zrozumienie
  • Zdolność odróżnić empatię od ofiarności
  • Asertywność, umiejętność stawiania granic, a jednocześnie empatia, elastyczność i wsparcie.
  • Brak lęku przed spotkaniem z najsilniejszymi emocjami człowieka, umiejętność ich utrzymania i skontejnowania.
  • Rozumienie języka niewerbalnego w celu określenia kongruencji/ niekongruencji.
  • Radość z dojrzałości i samodzielności klienta oraz wspieranie jego zdrowych inicjatyw w życiu.
  • Gotowość na najbardziej nieoczekiwane fakty w biografii człowieka.
  • Brak „zakazanych” i skomplikowanych tematów w terapii.
  • Ustrukturyzowanie, punktualność, obowiązkowość.
  • Umiejętność prostego wyjaśniania skomplikowanych rzeczy.
  • Życie zgodne z tym, co mówimy i robienie tego, czego uczymy innych.
  • Umiejętność dostosowania się do tempa klienta.
  • Zdolność do wykonywania planowanej i rutynowej pracy, jednocześnie utrzymując motywujący cel w życiu, w pracy i nauczaniu się.

Bycie psychoterapeutą to wymagająca praca, dlatego ważne jest, aby wykonać całą tę pracę:

  • Zdawać sobie sprawę z własnych traum i przepracować je.
  • Posiadać solidne wykształcenie i umiejętności terapeutyczne.
  • Być w stałym kontakcie z superwizorem lub terapeutą.
  • Dbać o siebie.

Jeśli spełnimy te warunki, możemy stać się skutecznymi psychoterapeutami, prowadzić proces terapeutyczny w sposób świadomy, logiczny i empatyczny. Celem naszej pracy powinno być całkowite wyeliminowanie problemu klienta, tak aby nie powrócił on w przyszłości.